Powoli kończy się w Polsce ufność w to, że rząd wie co robi. Strach przed wojną jest zastępowany strachem przed drożyzną i nędzą. Kończą się oszczędności i nerwy. Coraz głośniej mówi się o zbliżających się ograniczeniach w dostawach energii i częściowych brakach na rynku spożywczym. Prawie wszyscy dostrzegamy, że sytuacja związana najpierw z koronawirusem a później wojną rosyjsko-ukraińską doprowadziła do załamania gospodarki i domowych budżetów Polaków. Nie tylko Polska pogrąża się w zamęcie, chociaż to...